FORSOWANIE DEFINICJI

Po drugie, forsowanie arbitralnej definicji moralności zawsze jest równoznaczne z udzieleniem preferencji jakiemuś jednemu tylko rodzajowi moralności kosztem innych. Z konsekwencji (także moralnych) takiego wyboru M. Ossowska doskonale zdawała sobie sprawę. W odpowiedzi na krytykę J. Landego, który zarzucał jej niechęć do budowania jednolitego pojęcia moralności, pisała: „Porównywanie mojej charakterystyki moralności do roboty chemika, który w posługiwa­niu się słowem »woda« liczyłby się z tym, co ludzie w ten sposób nazywają, nie ma tu […] zastosowania. Chemik nie stawia sobie za zadanie badać, co ludzie uważają za wodę.

Hej, jeśli jesteś fanem techniki to dobrze trafiłeś! Zapraszam Cię do lektury mojego bloga, który jest poświęcony tej tematyce. Mam nadzieję, że miło spędzimy razem czas 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)