KATASTROFA WRZEŚNIOWA

Katastrofa wrześniowa tylko na pół roku przerwała wątek rozpoczętej na rok przed wybuchem wojny książki: Oceny i normy. Pisze o tym we wstępie: „[…] przypomniałem sobie, że na Titanicu telegrafista słał depesze iskrowe, póki go nie pochłonęła woda. I już nie pozwalałem sobie na takie omdlenie ducha. Wznowiłem pracę systematy­czną i pisałem nawet w dzień, gdy kapitulowała Francja, to znaczy: gdy się zdawało, że runął bezpowrotnie i wszystko zasypał swymi gruzami Świat Wolnością Dyrektywie telegrafisty starałem się być posłuszny przez cały dalszy cląg^ojny, staram się też i dzisiaj. Wydaje się bowiem, że ów telegrafista z Titanica był nie tylko wzorem gentlemana, który włada swymi odruchami, lecz i cennym członkiem tej społeczności, którą uporczywie chciał ocalić. Praca wytrwała, nawet bez nadziei, a choćby i wbrew nadziei, jest bronią groźną nawet dla przemocnego wroga.

Hej, jeśli jesteś fanem techniki to dobrze trafiłeś! Zapraszam Cię do lektury mojego bloga, który jest poświęcony tej tematyce. Mam nadzieję, że miło spędzimy razem czas 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)