TRWAŁE DETERMINANTY

Powiedziałbym chyba próbnie przede wszystkim, że z natury i wychowania byłem tak źle przystosowany do życia, iż nie stać mnie było na nic więcej niż na to, bym myślał, czytał i pisał, a więc zajmował się nauką. Drugą trwałą determinan­tą było chyba to, że w mojej psychice myśli zawsze były silnie zabarwione emocjonalnie. Pogrążam się tym zapewne w oczach tych, co w procesach myślenia widzą tylko mechanistyczny rachunek znaków, uroczyście odczłowieczający pewien gatunek dwunoga.Taki właśnie stwór dwunogi, z wielorakimi »sprzężeniami zwrotnymi«, za wczesnych lat chłopięcych pochłaniał opowiadania o przeszłości, marząc o     utraconej wolności swojego narodu.

Hej, jeśli jesteś fanem techniki to dobrze trafiłeś! Zapraszam Cię do lektury mojego bloga, który jest poświęcony tej tematyce. Mam nadzieję, że miło spędzimy razem czas 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)